Ostatnie dni starałam się żyć pełną gębą. Dużo się śmiałam, dużo bywałam, tańczyłam, oglądałam wesołe filmy i bardzo starałam się wyrzucić z głowy wszystko co złe. Ale to wraca jak bumerang, w czwartek biopsja a mój lewy główny lokator jakby większy, jakby tkliwy na dotyk...
Boję się najgorszego. Teraz, gdy jestem na prawdę szczęśliwa... Dlaczego?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz